Wymioty ze skrzepami krwi.
Ja to bym szybko poszła do weta, oczywiście z próbka tych wymiocin do zbadania. Co można Ci poradzić na odległość do tego jak się nie jest weterynarzem. Dziewczyno gnaj do lekarza. Psiak już 3 razy wymiotował krwią a Ty zadajesz pytania na forum. Jestem zaskoczona. Nie gniewaj się ale to trochę nieodpowiedzialne.
Po pierwsze nie zaniechałam pierwszy raz tego dostał tabletke na odrobaczenie i potem wymiotował normalnie teraz to sie powtorzyło i zaraz z nim jade do weterynarza a zadałam pytanie na wszelki wypadek myslalam ze ktos miał podobną sytuacje a do weterynarza chodze z nim non stop i nigdy nie zaniechałam zadnej choroby!
Też jestem zaskoczona tym czekaniem. Jak moja Czelka dwa tygodnie temu po wieczornym spacerze zaczęła się dziwnie zachowywać, skomleć i trzepać uchem to mimo, że ja nic nie zauważyłam w tym uchu nie czekałam do rana. Zadzwoniłam do weta i przyjechał o 22-ej, otworzył lecznicę i okazało się, że do kanału słuchowego wbił jej się kłos trawy. Siedział tak głęboko, że trzeba było podać jej "głupiego jasia" żeby to wyciągnąć. Kosztowało mnie to ponad stówę ale nie czekałam i nigdy nie czekam jak coś złego się dzieje. Z psiakiem to tak jak z małym dzieckiem, nic nie powie co mu jest bo nie może, dlatego należy od razu reagować i szukać pomocy u specjalisty a nie na forum. Na forum to możemy podzielić się radami dotyczącymi wychowania, pielęgnacji itp. ale nie leczymy tu psiaków bo nawet lekarze nie leczą zaocznie. Mam nadzieję, że pojechałaś z psiakiem do weta i to nie do tego, który stwierdził, że dwa razy w tygodniu to może wymiotować. Zdrowe psy nie wymiotują.
ja również jeździłam z psem do weterynarza jak tylko miał biegunke chore uszko wymiotował ale w koncu trafiłam na odpowiedniego lekarza który przyprowadził sie do mojej miejscowosci i Ci co tu sa pseudo lekarze to masakra wykończyli by mi psa i po raz kolejny pisze ze nie chciałam zebyscie Wy mi napisały co z psem i ze mi go wyleczycie NIE weta nie odpuściłam byłam Moj piesio w koncu miał zrobione badania ale powiem jedno nie jest dobrze i Ci wszyscy lekarze co go "leczyli" to go pomału wykańczali ale mam nadzieje ze teraz juz bedzie dobrze!
No więc okazało sie ze to powazne cos musiał zjesc wypic polizac choc go pilnujemy zawsze na smyczy i poszło na wątrobe usg wykazało ze ma powiekszoną i badania bardzo złe, zostaje sie modlić zeby to nie było trwałe uszkodzenie dostaje leki na prace wątroby na odbudowanie flory bakteryjnej jelitek i na żoładek dwa lekarstwa i ścisła dieta, chodzimy do lekarza codziennie lub dwa razy w ciagu dnia i nareszcie trafił sie prawdziwy lekarz jak by nie on wykończyło by mi sie biedactwo bo żaden lekarz nie zainteresował sie by mu zrobic badania jak mówiłam ze pies wymiotuje to słyszałam ze one tak mają:[ albo wrąbali mu antybiotyki i na tym sie skonczyło. Dzisiaj dałam jego kupke do badania i czekam na wyniki a za 3 tygodnie kontrolne badania i wtedy bedzie jasne czy to trwałe uszkodzenie wątroby czy nie jak sie okaze ze to trwałe to nie chce mysleć co to bedzie ;(